sobota, 22 maja 2010

Apear and disaprear.

Photography : me
Model: Eiffle Tower and me

Nie było mnie tutaj strasznie długo.... Jak narazie nikt tego nie czyta, więc większego znaczenia to to nie ma. Ale jednak, mimo wszystko, mam wyrzuty sumienia. Tak, to głupie, wiem. Jestem swoją drogą strasznie naiwna i uwierzyłam chyba, że ten blog coś zmieni, jakoś mi pomoże, lub chociaż kogoś zainteresuje. To, że w to uwierzyłam to nic, to, że nadal w to wierze, to dopiero naiwne (?). No, ale cóż, jestem uparta i hmm się zobaczy. Niewykluczone, że zrobię sobie jeszcze jedną taką przerwę.
Ale nie o tym miałam pisać. Już koniec maja prawie... Niecały miesiąc temu byłam w Paryżu, więc oczywiście czas na zdjęcia z wycieczki. Powiem tylko, że było bosko. Uwielbiam Francuzki za to, że tak wspaniale łączą elegancję z wygodą. Nie przejmują się, że są w szpilkach, wsiadają na skuter i jechana... Nikt nie patrzy, nie ocenia. A to przecież stolica mody! O poszczególnych moich refleksjach, opowiem przy poszczególnych moich zdjęciach. Na początek może te z wieży Eiffle'a, Jej nawet nie komentuje, to klasyka. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz